czwartek, 1 listopada 2018

Dusza, ciało czyli... refleksja o życiu po śmierci.

Jutro odwiedzamy na grobach naszych bliskich, ludzi którzy wyzionęli już ducha na tym ziemskim padole. Wierzymy, przynajmniej większość z nas wierzy, że życie na ziemi się nie kończy i nasi bliscy dalej żyją gdzieś w zaświatach. Wszystkie liczące się religie zgodnie mówią, że życie po śmierci dalej trwa, a świat duchowy jest bardziej realny niż nasz obecny - ziemski, materialny. Jak mówiłem, wszystkie religie zgodnie uczą, że każdy z nas składa się z ciała i ducha. Duch czyli dusza, to jest to kim naprawdę jesteśmy, co nas wypełnia, jakie mamy wartości, pragnienia, poglądy, uczynki - dokładnie wszystko to, co nie materialne, nie fizyczne, a określa kim jesteśmy. To nasza pełnia osobowości, choć bez pierwiastka materialnego.

Dokładnie tak, jak zaczęliśmy nasze życie, tak je skończymy - nic na ten świat nie przynieśliśmy i odchodząc stąd, niczego też wynieść nie możemy. Niczego oprócz tego co mamy w naszych sercach - czyli nieśmiertelną duszę i tylko to prawdziwe, bezcenne i stanowi prawdziwy wykładnik wartości człowieka. W obliczu śmierci każdy jest równy, bogacz z biednym, kapitalista z niewolnikiem, a kasy do grobu nie zabierzemy, dyplomów, wyników, zaszczytów, więc w czasach gdzie ilość lajków decyduje czy jesteś fajny, konsumpcjonizm, interesowność jest na piede stale, pamiętajmy również o tym, że tylko to, co nas wypełnia, w co wierzymy i o co walczymy jest ważne, prawdziwe, bezcenne bo ponad czasowe. Tak nas nas zapamiętają ludzie, jak pokażemy im to "sercowo".

Nasze ciała też kiedyś będą leżały w grobach, nas też bliscy którzy tu pozostali będą odwiedzać na cmentarzach, zapalać znicze, ale póki żyjemy, pamiętajmy o ludziach - nie tylko co ich zdobiło, co zdobyli, ale poprostu to, jakimi byli ludźmi, jak nam pomogli i co tu po sobie zostawili, głownie w naszych sercach. Zapalmy znicze, znak pamięci lecz przede wszystkim zmówmy za nich modlitwę, wtedy tak naprawdę, realnie pomagamy naszym zmarłym. Oddajmy się chociaż raz w roku zadumie, o naszym życiu, oraz o życiu tych, których już materialnie z nami nie ma, choć oni dalej żyją w innej rzeczywistości i potrzebują naszej modlitwy.

Pozdrawiam - Pan Gie.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza