niedziela, 15 kwietnia 2018

106 rocznica zatonięcia Titanica


Dokładnie 106 lat temu, zatonął gigant żeglugi transatlantyckiej - TITANIC. Niedługo opracuje tekst o statku Titanic, o jego fascynującej historii i zatonięciu, albowiem jestem oficjalnie w klubie miłośników Titanica i jego historii, posiadam mnóstwo książek, obejrzałem wszystkie dostępne dokumenty na temat Titanica. Poniżej wklejam film z dokładnym odwzorowaniem tonięcia statku White Star Line, tonięcia Titanica z 2200 osobami na pokładzie po zderzeniu z górą lodową. Powróćmy pamięcią na środek północnego Atlantyku, ku wybrzeżach nowej Funlandi...

________________

TITANIC - That was 106 years ago, to było 106 lat temu temu...

_____________

Myśli Młodego Polaka (y)



piątek, 13 kwietnia 2018

Debata: "Podział administracyjny Kielc oraz jednostki pomocnicze gmin"

28 Marca wziąłem udział w debacie politycznej dotyczącej podziału administracyjnego mego miasta czyli Kielc oraz jednostkach pomocniczych gmin jako przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości. Tematyka ciekawa, a jak wypadłem nie mi oceniać. Obejrzyjcie oceńcie sami. Pod spodem kilka linków, zdjęć z owej dyskusji - chętnych zapraszam do obejrzenia relacji.
W najbliższy poniedziałek natomiast będę gościem Radia Kielce w programie "Pokolenie M" ale tym razem tematem rozmów nie będzie polityka, a moja działalność promotorska na rynku sportów walki. Serdecznie Zapraszam do przesłuchania:

Nagranie całej debaty:

Telewizja Polska o debacie:

Radio Kielce:







niedziela, 1 kwietnia 2018

Co było gdyby Jezus nie był synem Bożym?

Szanowni znajomi, czytelnicy mojej strony, przyjaciele...Kilka zdań dotyczących wiary w Jezusa Zmartchwystałego:
____________
Myśli Młodego Polaka (y)

Kiedy wczoraj jak co roku wyszedłem z kumplem na drogę krzyżową ulicami osiedla, obydwojgu z nas naszły pewne refleksje, pozwolę sobie zacytować:

"Pamiętasz jakie tłumy były jeszcze kilka lat temu? Całe klasy szły, młodzi i starsi, a obecnie jest o ponad połowę mniej ludzi uczestniczących w wielkopiątkowej drodze krzyżowej"

Owszem - to jest fakt, przyczyny napewno są różne, choć to, że ludzie odchodzą od Kościoła, Boga jest również niezaprzeczalne, a współczesna młodzież jest już inną młodzieżą niż jeszcze choćby moje pokolenia w młodości...
Myśląc o tym wszystkim dogłębniej, nachodzi mnie taka refleksja, mianowicie... - co by było, gdyby okazało się, że Jezus nie był synem Boga żywego i nie zmartchwystał? Wtedy przyjęło by się, iż Jezus Chrystus Nazarejczyk był chory psychicznie, a życie? Cóż, dla mnie straciło by sens, a przede wszystkim pojęcie dobra i zła przestało by istnieć. Nastąpił by totalny relatywizm społeczny, odwrócenie wszystkiego do góry nogami, bo jeśli Boga nie ma (dla mnie jak Jezus nie jest Bogiem, to już żadna wiara nie istnieje), to po co być dobrym człowiekiem i skąd czerpać siłę do życia? A jak odpowiedzieć sobie na pytania dotyczące sensu cierpienia, śmierci, generalnie jak odpowiedzieć na całe mnóstwo, tak ważnych pytań egzystencjalnych? Przecież ludzie o dobrym, wrażliwym sercu są kopani w dupę na tym świecie i na dłuższą metę prawie nikt o nich nie pamięta, więc należy robić wszystko, nawet po trupach - aby czas na tym świecie przeżyć dobrze, sycie i w możliwych luksusach zaspokajać swe zachłanne, chciwe rządzę. Wtedy toż dopiero nastąpi myślenie tylko o sobie i swoich bliskich (mając trochę uczuć), ale jednak "swoich" bliskich - czyli tak naprawdę również część każdego z nas.
Tak, z pewnością - gdyby nie wiara, wiele z nas stało by się zwykłymi prymitywami myślącymi tylko o sobie, w tym pewnie i ja.

Jednakże swojej wiary jestem pewny na niemal stówę, swoją wiarę "studiowałem", poznałem, znam i rozumiem, dalej zresztą ją poznaję i będę w to robił całe me życie, i choć czasami miewam różne bunty to tylko chrześcijańska wiara ma tak mocno ugruntowane swe podstawy, nie tylko w teologi. Niech oponenci wytłumaczą mi stygmaty, trafione niemal w 100% objawienia, cuda eucharystyczne czy przede wszystkim - całun turyński? A woda święcona? Egzorcyzmy? Czemu sataniści atakują akurat tylko chrześcijaństwo, a nie np. Islam? Mógłbym wymieniać o wiele więcej, a tekst ten przeciągnął by się w nieskończoność. Wszakże, po za tym wszystkim co mamy podane na tacy także naukowo i historycznie, nie tylko zaś duchowo - czyż nie obserwujemy każdego dnia zjawisko masowej laicyzacji o której pisałem u góry? Nie tylko poprzez frekwencje w Kościołach, ale także w zachowaniu codziennym wielu ludzi, społeczeństw, narodów i państw? Kościół chrześcijański przeżywa kryzys, chrześcijanie w innych krajach są masowo mordowani, jeszcze to w innych wyśmiewani, zwalczani, dobiera im się łatkę fanatyków, moherów czy zacofanych, nie postępowych ludzi, a uduchowienie szczególności w wymiarze posłuszeństwa i pokory chrześcijańskiej idzie do lamusa, a ja to sądzę, że z biegiem czasu będzie jeszcze gorzej, z roku na rok.

Zatem, jak dalej żyć i nie zejść na psy? Odpowiedzią dla nas jest tylko wiara w Jezusa Chrystusa, jego męka, śmierć i zmartwychwstanie, które nadają życiu ludzkiemu sens sprawiając, że warto jest walczyć o siebie, bliskich i świat, iż czasem nawet warto pocierpieć, że opłaca się walczyć o prawdziwe, wieczne życie - z Jezusem w niebie. Natomiast, zostając nieco bardziej przy ziemi, to właśnie wiara w Boga jest podstawą cywilizacji, społeczeństw i relacji, egzystencji każdego z nas, a bez niej - społeczeństwa staną się dekadenckie czyli zaczną chylić się ku upadkowi, wyniszczając się wzajemnie, idąc po trupach do celu - bogactwa, hedonizmów, zaspokojenia swych chciwych i egoistycznych rządz, realizując tym samym czystą doktrynę Lucyferjańską.

Już tylko Kościół Chrześcijański został jako jedyny, przypominający o moralności i myśleniu o bliźnim, jednoczenie będąc w tolerancji dla tych, którzy myślą inaczej w przeciwieństwie do drugiej religii świata - Islamu. Tylko czyż wszystko to, co u góry wymieniłem - powszechny upadek zasad, wartości, powszechna destrukcja, degrengolada społeczeństwa - czy to wszystko nie realizuje się na naszych oczach? Do czego to świat zmierza moi czytelnicy i co by było, gdyby nie było opieki i siły Pana Boga jedynego? Wielki chaos, wojna i wyniszczenia?
Umiecie odpowiedzieć sobie na te pytania moi czytelnicy?

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów.
Pan Gie.