piątek, 3 listopada 2017

Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę...

"Ty tylko mnie poprowadź... Tobie powierzam mą drogę... Ty tylko mnie poprowadź Panie mój" - parę miesięcy temu, gdy usłyszałem tę piękną pieśń w Kościele, nogi mi się ugięły, a ciarki przeszły mi po całym ciele ze swoistego ukojenia serca i napełnienia pokorą poprzez słowa tego pięknego utworu, który towarzyszy mi przez całe życie.

Nie minęło 12 godzin, a wyszedłem na dwór mówiąc dokładnie tak: "pierdole całą instytucję Kościoła Katolickiego i całe chrześcijaństwo". Hipokryzja z mojej strony? Cóż, byłem tak bardzo pogniewany na Boga, że doświadczył mnie bardzo bolesnym i niewdzięcznym doświadczeniem, bo jak on mógł dopuścić, że pewien człowiek tak mnie mógł mocno skrzywdzić? Mnie? „Który, choć nie sumienny, ale zawsze stoję na straży wspólnoty Kościoła i ewangelii, a wiara w Boga towarzyszy mi całe życie, tyle modlitw, próśb i trwania przy Bogu niezależnie od okoliczności. To, ta cała wiara, ona jest bujdą i nie ma sensu” - takie nachodziły mnie myśli. Płakałem w duszy jak pies, ale musiałem grać dobrą minę do złej gry, dusząc w sobie różne złe uczucia, emocje i żal.

Przypadkowo jednak spotkałem jednak na swej drodze człowieka, który znając mnie, zauważył, że coś leży mi na sercu i podjął ze mną dyskusje o Bogu oraz zainstniałej sytuacji. Serdecznie mu za to dziękuje, bo poprzez właśnie jego osobę Bóg dał mi odpowiedź na wiele pytań.
Jego słowa, działały na mnie jak okład na ranę, ale musiało jeszcze minąć parę dni, żebym zrozumiał jego słowa, że nie mogę winić Boga, za czyjeś niewłaściwie postępowanie, albowiem każdy z nas jest wolną istotą. Ale zastanówmy się ileż to razy my ludzie, odchodzimy od Boga, Kościoła bo nie możemy zrozumieć skąd biorą się choroby, cierpienia i wojny? Bo nie możemy pojąć, iż pieniążki z nieba od Boga nam nie spadną? A może skoro sprawcą wszelkiego zła i przeciwnikiem Boga jest szatan, to czemu Bóg który jest wszechmogący, go nie rozwali? Ciężkie pytanie, choć wydaje mi się, że każdego z nas nadeszły kiedyś takie rozkminy.

No właśnie, ciężkie to pytania, ale zaprawdę zapewniam Was, że odpowiedź na nie jest banalnie prosta. Mianowicie - Bóg z miłości do człowieka, dał mu wolną wolę aby każdy z nas mógł wybrać miedzy dobrem i złem. Jeżeli byśmy nie mieli wyboru, miłość nie mogła by istnieć, albowiem musi być ona dobrowolnym wyborem człowieka, nie ma pojęcia miłości „zaprogramowanej” no chyba, że zamienimy się w jakiś cyborgów ale i wtedy grozi widmo wirusa 😛 To my ludzie odpowiadamy za swoje postępowanie i swój los i nie możemy winić Boga, za nasze dobrowolne wybrane drogi życiowe, a Bóg też nikomu się nie narzuca. No właśnie, narzuca się więc pytanie automatycznie - skoro jestem nie sumienny w uczęszczaniu na mszę świętą, to na jakim prawem oczekuje ochrony przez różnymi przypadkami? Moc sakramentalna jest naturalną ochroną człowieka, daną ludzkości od samego stwórcy, korzystajcie z tego moi czytelnicy!


„Miej z sobie te ufność nie lękaj się… Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę Panie mój…” tak modlę się tymi słowami i zrozumiałem je na nowo. Pomimo wszelkich kłopotów, przeciwności i zranień które mnie czekają, poprowadź mnie Jezu w mojej własnej drodze życia i daj mi siłę, abym zawsze był przy Tobie, aby nigdy nie brakło mi siły, by omijały mnie toksyczne znajomości, a otaczali mnie ludzie wartościowi, abym umiał wybaczać tym którzy mnie zranili i koniec końców, abym kiedyś obudził się przy Tobie i cieszył się radością, której na ziemi nie sposób poznać, bo przecież na radość życia wiecznego warto czekać i nawet męczyć się całe ziemskie życie. Ja po prostu całkowicie Tobie powierzam mą niełatwą ziemską drogę, Panie mój.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów.



Czym tak naprawdę jest Halloween?

Parę słów na temat Halloween i nie będę się rozwodził na tym, że święta chrześcijańskie odpowiadają w kalendarzu pradawnym świętom pogańskim, obchodzonym przez dawnych Słowian,(dziady) ale nad wymiarem duchowym, pozamaterialnym, obchodzonego święta - satanistycznym Halloween/ wszystkich świętych, dzień zaduszny - które jest jednym z najważniejszych świąt chrześcijańskich i dotyczy nas wszystkich, albowiem wszyscy kiedyś umrzemy i będziemy potrzebowali pomocy naszych bliskich żyjących jeszcze na ziemi. Pamiętajcie chrześcijanie - nasze życie na ziemi się nie kończy, a świat po za materialny naszpikowany jest symboliką, znakami, o których często my ludzie, nie mamy pojęcia to oznaczają, narażając nas na ogromne niebezpieczeństwo. Wiecie np. jakie biblijne określenie ma Belzebub? Władca much, tak samo jak popularna kreskówka dla dorosłych, w której ku waszemu śmiechowi - również roi się od symboliki okultystycznej.

Czym więc jest Halloween? Zdaniem uczonych Kościoła, oraz moim również, niczym innym jak serwowaniem satanistycznych rytuałów w uproszczonej, szczątkowej i pseudo zabawowej formie, które dzieci są zarażane już od najmłodszych lat. Wywodzi się z celtyckiego święta ku czci Boga śmierci, duchów oraz demonów - Samhaina.

Założyciel Kościoła szatana - Szandor La Vey mówił i pisał w swoich książkach, że noc Walpurgii oraz Halloween to najważniejsze święta dla wszystkich satanistów różnych odmian, jak i wyznawców swego Kościoła. Jak sam pisał Halloween - pochodzi z czasów druidów, ale "w Szkocji święto to połączono z okresem, w którym duchy zmarłych, demony, czarownice mają szczególną moc i są szczególnie aktywne" - pisał La Vey w Biblii szatana. Owszem, miał rację - mówią uczeni, w tym O. Aleksander Posacki. Dzieje się tak, jeżeli będą przywoływane, znajdą się w polu zainteresowania, dokładnie tak, jak dzieje się to 1 listopada, czy w nocy z 31 października na 1 listopada.

Pomimo, iż La Vey deklarował, iż nie dokonał żadnej ofiary z ludzi, to znane są świadectwa byłych satanistów nawróconych na chrześcijaństwo, iż w owym dniu są składane ofiary rytualne z małych dzieci – noworodków najczęściej, spłodzonych dokładnie do tego celu, urodzone przez kobiety z grup satanistycznych. Wiadomo to, ze świadectw nie tylko świadków, ale także ludzi którzy to praktykowali i się nawrócili na chrzescijaństwo, a La Vey był kapłanem szatańskiego rytuału. Zresztą ofiary z dzieci są dosyć powszechne w odwiecznej tradycji satanizmu, który pod różnymi formami istnieje praktycznie od zawsze. W tą noc, satanistycznego charakteru nabiera także śmiertelny grzech aborcji, wszakże nie tylko jest grzechem przeciwko piątemu przykazaniu, ale także pierwszemu przykazaniu Dekalogu (taka jest ranga teologiczna satanizmu) który jest grzechem większej rangi, ściągąjącym biblijne "przekleństwo" na każdego, kto dopuszcza się podobnych potworności. Wspomniani sataniści łączą te zbrodnie w Halloween z celebracją tzw: czarnych mszy i rytuału orgii seksualnych, związanych z inicjacyjnym zjednoczeniem się z demonami.

Halloween jest oswajaniem dzieci z satanizmem i "czarnym światem" który istnieje w realnie istniejącym piekle, zresztą nie przypadkowo dzieci przebierają się wtedy właśnie w diabły (to tak jak przebieranie się Hitlera i wszystkie okropności i zło świata, albowiem każde zło pochodzi od szatana) i różne inne symbole typowo satanistyczne, o których często ludzie nie mają pojęcia, bo wiedza z tej dziedziny jest znikoma, a dla tych którzy ją posiadają i zdają sobie sprawę z powagi sytuacji, jak pisałem u góry – dobiera się łatkę oszołomów i nawiedzeńców, moherów itp.
Warto też wspomnieć słowa świętego Ojca Pio bodajże, który mając swoje wizje oraz widząc świat pozamaterialny, powiedział, że gdyby demony były widzialne ludzkim okiem, przyćmiły by na ziemi całkowicie światło słoneczne swą ciemnością, albowiem tak dużo błąka się ich po świecie.

_myśli młodego Polaka <Y>____________________

Jak wspominałem długo mógłbym się rozwodzić, a owa tematyka jest mi dobrze przestudiowana i to nie tylko od strony Kościoła katolickiego - pojęcie satanizmu, masonerii, wszelkiej demonologi, wizji piekieł, życia pozagrobowego, klątw, apokalipsy i wielu innych tym podobnych tematów. Szczerze mówiąc boje się pisać o tym szczegółowo na mojej stronie internetowej, albowiem są to tematy niebezpieczne, z drugiej zaś strony wiedza ludzi o takich sprawach powinna być na tyle duża, żeby ludzie zdawali sobie sprawę z zagrożeń jakie czekają na nas w tym ziemskim świecie. Zachęcam więc Was do refleksji nad tą trudną, ale jakże ważną tematyką, ważnym elementem wiary chrześcijańskiej, co stwierdził już papież Paweł VI w konferencji z 15.11.1972r. Więc ja nie plotę Wam żadnych głupot, ale wszystko to, co jest stanowiskiem Kościoła, więc uprzedzam - wszelkie hejty które się pojawią, są hejtami w stronę wiary chrześcijańskiej, nie zaś moim.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów.
Pan Gie - Mysli Młodego Polaka <y>