piątek, 9 października 2015

Czy szatan naprawdę istnieje? Jakie są jego działania na ziemi?

Temat, który dziś poruszę, jest równie ciekawy jak i wzbudzający emocje. Mianowicie jest nim postać… szatana. Jest to temat tak bardzo rozległy, że na jeden felieton na ten temat to zdecydowanie za dużo - będzie zatem ich kilka. Powiem także, że nie wiem nawet od czego zacząć i jak, ale spróbuję.

Zatem kim jest szatan i czy naprawdę istnieje? Czy to jedynie wymysł ludzki od setek lat którzy wierzą w różne „magiczne” i spiskowe teorie? (z języka hebrajskiego- satan – przeciwnik, oskarżyciel, oszczerca) – w chrześcijaństwie, judaizmie i islamie jest to jeden z aniołów, który zbuntował się przeciwko Bogu i pociągnął do buntu inne anioły, główny sprawca zła na świecie, mówi nam np. Wikipedia. Na pewno dzisiejszy świat i trendy materialności, cielesności nie sprzyja życiu duchowemu, a co za tym idzie coraz mniej ludzi zdaje sobie sprawę, że świat poza materialny, pozamaterialne byty naprawdę istnieją i walczą o każdą duszę ludzką bez wyjątku. Klimat, w którym żyjemy sprzyja raczej przekonaniu, że wszystko to, co nie widać gołym okiem nie istnieje, model człowieka, który sam dla siebie może żyć i sobie poradzić bez Boga i bez życia duchowego. Zresztą nie pasuje to dzisiejszych czasów nastawionych na konsumpcjonizm, liberalizm, hedonizm, materialność. Stąd ludzie, którzy mówią o zagrożeniach natury duchowej są wyśmiewani, dorabia się im łatę oszołomów i „nawiedzonych”. Słyszeliście słynne kazanie księdza Natanka? „Kiedy twoje dziecko nosi gdzieś metal, na oku, na tyłku - to wiedz, że diabeł się nim interesuje”… Brzmi jak kabaret, ciężki do przyjęcia. Niestety taka forma przekazu, i tak daleko posunięte tezy także nie sprzyjają wiarygodności w istnienie złych mocy i psują cały obraz Kościoła, który ostrzega przed broniami, mechanizmami szatana na świecie. Jednak szatan - upadły anioł niegdyś potężny, piękny - dziś pyszny, przebrzydły ale dalej bardzo inteligentny, najdoskonalsze stworzenie, obdarzone władzą nam innymi aniołami. Ziejący nienawiścią demon nieustannie chcący prowadzić człowieka do upadku, i odrzucenia Boga. G. Amorth (najsłynniejszy egzorcysta świata) w książce „wyznania egzorcysty” mówi:  "nie mogąc pozbawić nas życia szatan stara się uczynić nas swoimi zwolennikami, abyśmy tak jak on przeciwstawili się Bogu". Zachęca do grzechu, jednak robi to bardzo sprytnie, bowiem jest szalenie inteligentny - pobudza do grzechu, pokazując, przedstawiając jakiś pozór dobra czy konieczności postępowania.

Papież Paweł VI na konferencji w Rzymie, 15.11.1972r stwierdził, iż demonologia tj. studiowanie wpływu szatana na poszczególnego człowieka , na wspólnotę ludzką, na całe społeczeństwo i wydarzenia - jest bardzo ważnym odcinkiem nauki katolickiej. Nie wolno zatem więc tego tematu nie poruszać, unikać. Świadomość ludzi istnienia szatana powinna być jak największa.

Szatan jest o wiele potężniejszy od człowieka, i tylko z Bożą pomocą możemy mu się przeciwstawić i walczyć. Złe duchy, zachowały jednak anielską naturę, ze wszystkimi przymiotami i możliwościami, zatem ich uzdolnienia wielokrotnie przewyższają zdolności ludzkie, mają o wiele większą inteligencję - np. z ogromną doskonałością mogą przewidzieć zdarzenia z przyszłości, posiadają wiedzę o prawach natury, o właściwościach fizycznych świata. Wpływają na zmysły człowieka, poprzez pobudzanie naturalnych rządz względem ciała, wprowadzanie w niepokój, choroby, urojenia, a nawet przywoływanie wyobrażeń o nich samych i ich sile, potędze co na celu wzbudzać strach oraz respekt przed nimi samymi, działają także poprzez drugich ludzi – tych, którzy już owładnęli, omamili ich mocami i wpływem.

Działania szatana w życiu ludzi.

Szatan jest doskonałym psychologiem, więc aby człowieka zwieść podsuwa człowiekowi sugestie, które mają siłę przekonania człowieka, ale nie negują zła samego w sobie. Brzmią bowiem tak mocno „życiowo”, aby skutecznie przekonać człowieka do czynienia zła. Przykładowo - diabeł nie podpowie nam: „Idź ukradnij to, bo to wcale nie jest złe” ,tylko: „mimo, że jest złe, to jak nie ukradniesz, to wyjdziesz bardzo źle – nie dotrzymałeś obietnicy, a raz ukradniesz i nic się nie stanie - nie wolno kraść ale to zło konieczne - potem zadość uczynisz”. Szatan nie neguje istnienia zła, a zło przedstawia jako konieczność, która w konsekwencjach nie jest groźna bo np. powszechna albo przez pozór dobra – najczęściej prawem do wolności człowieka w obecnych czasach. Skrywa się pod pozorem dobra i oszukuje duszę, posuwając fałszywą sugestię, nieuzasadnione obawy, nieuporządkowane poruszenia. Ks. Amorth opowiadał w swojej książce "spotkałem szatana" (polecam), że podczas egzorcyzmów wielokrotnie mówił do diabła: "Jesteś monotonny. Posługujesz się zawsze tą samą metodą, działasz zawsze w ten sam sposób". Diabeł przyznał rację...

Amorth zwraca także uwagę, że również często taktyka szatana jest następująca: Najpierw zaprzecza, że to co mówi Bóg jest prawdą. Mówi o tym także biblia, np. w historia Adama i Ewy: Dlaczego nie zjecie tego owocu? Bo Bóg nam powiedział, że umrzemy. Szatan na to: Nieprawda, nie umrzecie, Bóg was okłamuje, następnie - bądźcie do Niego podobni, poznajcie co to jest dobro i zło... Odrzuca prawdy objawione przez Boga - oznacza to, że stara się wmówić, omamić człowieka, że np. aborcja, eutanazja jest dobra czy homoseksualizm. Co więcej usiłuje przekonać, że to znaki postępu, rozwoju cywilizacji. A nawet z biologicznego punktu widzenia - co to za społeczeństwo co nie przedłuża gatunku i samo się wyniszcza, zabija często jeszcze przed narodzinami? A no właśnie. Wydaje się proste, a jednak ludzie się nabierają. Szatan nie może za to bezpośrednio wpływać na wolę i intelekt człowieka, nie zna tajników ludzkiego sumienia. Jego moc nie jest nieskończona, i mimo że jest bardzo mocny, to jest stworzeniem Bożym. Jego działania ogranicza Boża opatrzność, troska i opieka nad ludźmi, oraz dobra wola człowieka, i naturalne „ochrony”, które Bóg nam zesłał na ziemię. Szatan za to jest bardzo poważny, nigdy się nie "uśmiecha" rozumując to po naszemu, oraz nie lubi kiedy się o nim mówi. Działa w "ukryciu" w taki sposób aby nie być rozpoznanym, jest przebiegły i nie pozwala siebie dostrzec, ani usłyszeć.

Egzorcyści twierdzą na czele z Amorthem, że szatan przygląda się każdemu z nas, by wiedzieć jakie mamy wady i zalety. Pragnie poznać nasze skłonności, aby potem wykorzystywać i kusić do zła. Najczęstszymi pokusami szatana są pokusa posiadania władzy (ulegając pokusie władzy, człowiek działa na niekorzyść drugich, aby odnieść sukces) i posiadania pieniądza. Co do pieniędzy – św. Paweł nie wahał się powiedzieć, że pragnienie posiadania pieniądza jest źródłem wszelkiego zła na świecie. Dobry przykład tutaj jest Judasza, o którym św. Jan pisał, że był złodziejem, miał ogromną skłonność do przywłaszczania tego co nie swoje oraz pieniędzy. To on trzymał pieniądze wszystkich apostołów... i to on właśnie zdradził Jezusa za 30 srebrników... Bardzo częstym kuszeniem Szatana jest także kuszeniem przyjemnościami. Szatan przygląda się do czego mamy słabość i kusi w zależności od naszych skłonności. Stąd jednym z największych narzędzi Szatana jest pornografia, seks grupowy (jeden z rytuałów satanistycznych), homoseksualizm, pedofilia i inne zboczenia seksualne. Szatan bardzo często objawia się ludziom, szczególnie mężczyznom w postaci nagiej kobiety. W tym momencie - należało by zadać sobie pytanie: Czy to zbieg okoliczności, że właściciel jednej z największych wytwórni filmów porno na świecie jest homoseksualistą i satanistą? A arcykapłan kościoła szatana -Marilyn Manson podobno wyciął sobie kilka żeber tylko po to, aby móc samemu sobie sprawiać przyjemność na przekór prawu Bożemu i znak buntu przed nim? Nasuwa się pytanie: dlaczego Bóg szatana nie usunie? Katechizm Kościoła Katolickiego odpowiada tajemniczo, że dopuszczalna działalność szatana przez Boga pozostaje wielką tajemnicą, choć nie oficjalnie istnieją różne teorie.

Jak widzicie szatan jest bardzo przebiegły i kusi każdego z nas bez wyjątku, także kusił samego Jezusa na pustyni. Na świecie nie ma takiego miejsca, gdzie nie było by szatana. Sami zadajcie sobie pytanie i pomyślcie czy nie mieliście nigdy nagłego impulsu, pewnej energii i zrobiliście coś, co potem głęboko żałowaliście i sami nie wiedzieliście, co was napadło, nie mogliście wytłumaczyć, dlaczego w ten sposób postąpiliście? To jest także jawne działania diabła w naszym życiu. Zachęcam was do przemyślenia tematu, ponieważ jest bardzo ważny, poważny. Śmiem twierdzić, że generalnie wszędzie tam, gdzie pojawia się egoizm, hedonizm i pycha - brak Boga i miłości, tam działalność Szatana jest bardzo wysoka i niestety skuteczna. I na tym Drodzy Czytelnicy ten felieton zakończę, gdybym napisał więcej było by za długie... Jednak tego tematu jeszcze nie koniec, w następnym napiszę wam o słabościach szatana, jego broniach we współczesnym świecie oraz o metodach ochrony przed nim.

Temat jest bardzo długi i wiąże się z nim także wiele innych pokrewnych, tak więc w kolejnych moich felietonach przeczytacie o wizji piekła i katorg piekielnych, klątwach diabelskich i ich konsekwencjach, końcu świata i nadejściu Antychrysta na świat czy o kulturze satanistów - wyznawców szatana oraz o zgromadzeniu "wolnomularskim" - czyli światowej masonerii, która także ma bardzo wiele wspólnego z satanizmem. Myślę, że tematy bardzo ciekawe, więc zapraszam do śledzenia moich artykułów.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów.


 





11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy felieton, czekam na następne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje i mam nadzieję, że następne także sie będą podobać ;) Zapraszam także do komentowania nowych ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem osobiście osobą niewierzącą w ingerencję w świat jakiegokolwiek bóstwa. Jedynie jestem deistą. Uważam, że świat został stworzony przez najwyższy byt, ale zostawił nas na pastwę losu dawno, dawno temu. Wystarczy mi sam fakt, że przeszłe pokolenia opisane w Biblii miały okazję jakkolwiek doświadczać rzekomo znaków Bożych BEZPOŚREDNIO, a my już nie od 2000 lat ponad! Reszcie cywilizacji już nie wolno doświadczać takich uroków. Ciekawe...Ale to jeden z wielu dogmatów mojego osobistego wyznania. A już na pewno się nie zgodzę, że homoseksualizm jest jakimkolwiek zwyrodnieniem. Wszystko co występuje w naturze jest naturalne. ;) Tak jak ja i Ty! A uprzedzę frazy typu: "Ale to nienormalne!" Norma to standard - coś powtarzalnego, typowego. U mnie na osiedlu bili się po mordach i się okradali nawzajem. To też jest dobre, bo było to normalne, prawda? ;) A ten, kto uważa, że przez pociąg do drugiej osoby nie powinien wychowywać potomstwa, sam powinien się zastanowić nad tym, czy może sam nie ma problemu, skoro kocha i chce mieć rodzinę. :) I to jest najlepszy dowód na to, jak bardzo ludzie się boją inności, nienawidzą zmian innych niż takie, które dadzą im wyłącznie korzyści bez poświęcenia. A najlepiej by same te zmiany przyszły i żeby tylko takie przychodziły. ;) Tak trudno człowiekowi jest zrozumieć kogoś innego niż on sam. ;)

    Niemniej jednak ciekawy tekst mimo wszystkiego, co tutaj napisałem. Nie miałem też w żadnym razie na celu urazić Twoich poglądów co do świata. Wyraziłem po prostu własne i wierzę, że jeżeli się odniesiesz, podyskutujemy na poziomie. Nie jak sfrustrowani nastolatkowie. ;)

    Blog bardzo dobry! Szukałem takiego! To już drugi dziś, który mi się spodobał. Z mojej strony obserwacja i na pewno będę czytał co jakiś czas Twoje wpisy w miarę możliwości.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem tylko, jak mam dać Ci tą obserwację, subskrypcję czy cokolwiek na Twoim blogu. Byłbym wdzięczny jakbyś doradził xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam ;)

    Dziękuje za komentarz i miłe słowa odnośnie bloga, odrazu zapytam skąd taki nick u Ciebie?
    Co do tego, co napisałeś- Gwarantuje, że Bóg opiekuje sie każdym człowiekiem i każdego człowieka bez wyjątku kocha, Ciebie także ;) Bóg także daje doświadczać znaki bezprośrednio każdemu człowiekowi i to bardzo często, należy tylko chcieć to dostrzec. Przeczytaj np. mój felieton o cierpieniu. "Cierpienie wymaga większej odwagi niż smierć. Jeśli nie jest on dla Ciebie dosatecznie "mocny" i przekonywujący to polecam także poczytać inne świadectwa ludzi,świadectwa "mocniejsze" niż to moje na blogu, a są ich miliony, poczytaj o cudach eucharystycznych i o innych cudach, cudownych uzdrowieniach, objawieniach wraz z proroctwami. Sama osoba św.Ojca Pio jest dowodem bezposredniego znaku Bożego dla ludzkości, zresztą można by bardzo długo wymieniać, należy mieć tylko serce otwarte na Boże działanie w swoim życiu. Bóg nikomu nie narzuca sie na siłę, to człowiek sam decyduje czy chce żyć z Bogiem czy bez Boga- Bóg nie jest dyktatorem, narzucającym sie ludziom na siłę. Każdy ma wolny wybór i na tym polega istota wiary.

    Co do Homoseksuzalizmu- totalnie się z Tobą nie zgadzam, Pan Bóg stworzył kobietę i mężczyzne którzy idealnie do siebie pasują, nie tylko "fizycznie" ale także osobowościowo, mentalnie- są dla siebie wypełnieniem i dopełnieniem zarazem, poprzez swoją naturalną kobiecość i naturalne męstwo. Zgadzam się z Tobą z "jak bardzo ludzie się boją inności, nienawidzą zmian innych niż takie, które dadzą im wyłącznie korzyści bez poświęcenia, a najlepiej by same te zmiany przyszły i żeby tylko takie przychodziły. Tak trudno człowiekowi jest zrozumieć kogoś innego niż on sam ". Ja bym to nazwał po krótce brakiem empati. Pisałem o tym wielokrotnie na blogu, o zdrowej inności także pisałem, że należy ją podziwiać.( przeczytaj moje teksty o rodzinie np). Tyle tylko, że ta kwestia któą poruszyłeś dowodem na to nie jest. Mówisz, że to co jest w naturze jest zawsze naturalne- nie wszystko co istnieje, czy co jest powszechne musi być dobre,pozytywne jak zresztą sam napisałeś. Rodzą się czasami ludzie chorzy, bez rąk, bez nóg czy ludzie upośledzeni, nikt jednak nie mówi, że ich stopień niepełnosprawności to rzecz normalna, czy nawet pozytywna- ku mojemu współczuciu dla nich, ale to odstępstwo do "normy", które ludzie próbują zniwelować lub leczyć na ile sie da. W opisie mojej osoby, napisałem także "trzeba zło nazywać złem" a w moim przekonaniu homoseksualizm jest to zło i to w czystej postaci ponieważ burzy naturalny obraz kobiety i mężczyzny, jest zagrożeniem dla normalnego, zdrowego funkcjonowania świata, to dewiacja mózgu, podobna jak pedofilia czy zeofilia. Pedofile się także rodzą, występują w naturze przecież, czy to znaczy, że mamy mówić iż ich pociąg jest normlany i zgodny z naturą bo instenieją ?!... Jeżeli homosekusalizm nie jest zwyrodnieniem, i jest naturalną kwestią jak napisałeś, to niech także "naturalnie" homosekusaliści spłodzą dzieci, a wtedy nie będą musieli absurdalnie domagać się adopocji dzieci itp. Przecież to naturalne jak twierdzisz, to nie powinni miec problemu z naturalnym "zrobieniem" dzieci- idąc twoim tokiem myślenia. Homoseksualizm zaburza naturalny bieg natury- tym samym występuje przeciw Bogu i prawu Bożemu- rózne księgi religijne w tym te największych religi świata- Biblia i Koran mają do tego jasny stosunek, nie mówiąć juz o obrazeniu uczuć religijnych przez homoseksalistów, lansowaniem się i przedstwiając swoje zboczenia jako coś normlanego, w kraju gdzie większość stanowią katolicy. To że, zdarza się to w przyrodzie, jak i jest "w modzie" ostatnio, jest lasnowane i promowane itp to nie znaczy, że nie jest to wypaczenie, zwyrodnienie- dla mnie zwykłe zboczenie. I zapewniam Cię, że nie mam z tym problemu ;)

    Co do śledzenia moich artykółow, to na blogu jest odniesienie do Fan Pejdza na Facebooku, wystarczy polubić ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd taki nick u mnie? Przede wszystkim jest samozwańczy. A taki właśnie dlatego, że jestem osobą, która nie stosuje się do standardów społecznych i mam dość ciężki charakter, który lubią "wybrani" To tak po krótce. ;)

      Co do Twojego odniesienia się. Do religii...moja odpowiedź kolejna jest na co najmniej lekcję filozofii. Kiedyś na swoim blogu na pewno ją podejmę. A teraz mówiąc tak najprościej i najkrócej, dla mnie idea bytu ingerującego(bo nie kwestionuję tego, że najwyższego bytu nie ma) jest osobiście zbędna. Po prostu dla mnie za dużo proszenia się irracjonalnych postaci, za mało działania. A takie zwracanie się do tego kogoś, jest po prostu jak dla mnie dobrą terapią, w której zwracasz się do wyimaginowanego przyjaciela, z którym nawet nie prowadzisz dialog. On nic Ci nie przekazuje. Nawet nie przytakuje. To jest monolog. Tylko człowiek mający świadomość, że rzeczywiście do kogoś przemawia, łatwiej się "reperuje" i konstruktywnie myśli, rozmyślając nad swoim życiem. Tak trakuję modlitwę i całą ideę ingerencji rzekomej Boga w tym świecie. Ale co podkreślam, szanuję ludzi, którym to pomaga. Bo przecież idzie to ku szlachetnemu celowi, dlaczego to tępić?

      Homoseksualizm...Wiesz, sprowadzanie zachowań do różnych kanonów - tak jak tu: męstwo i kobiecość - jest jak próba zdefiniowania piękna, kiedy dla każdego znaczy coś zupełnie innego. Miłość nie zna płci. To nie jest pożądanie, ani uczucie. - Te dwie rzeczy to cała nasza seksualność. Miłość to najprościej mówiąc akceptacja drugiej osoby. A mentalnie się dopełniasz z osobą taką jaką jest. Płeć to jest tylko pewnego rodzaju frak, a seksualność to mechanizm ku naturze. Osobowościowe dopełnienie się dokonuje poprzez to, jak bardzo Cię zachwyci charakterem druga osoba, a nie pod tym względem, jak bardzo Ci się podoba. Nawet jeśli szukasz partnerki, to nie weźmiesz(mam taką przynajmniej nadzieję) której bardziej pożądasz, a z którą potrafiłbyś żyć na co dzień. Próby ustalania kanonów tego, jaki związek ma się sprawdzać są jak próby ustalania, co komu ma dać szczęście. Jeśli już mówimy o upodobaniach w kontekście romantycznym, to zważ też na to, że gust co do ludzi(zarówno w wyglądzie jak i w charakterze)polega na tej samej zasadzie co upodobanie kulinarne. Nie każdemu smakuje to samo. I wciskanie komuś swojego gustu na siłę, nie ma racji bytu, bo nigdy takiemu człowiekowi Twój gust nie da szczęścia.
      Orientacja dewiacją mózgu? Jeśli tak tytułujesz miłość i uczucia, to przykro mi, ale wobec tego wszyscy jesteśmy chorzy. Cierpimy na to, że podobają nam się różni ludzie :)
      Stawiasz niestety na równi naturalność z normalnością. I to jest podstawowy błąd w myśleniu. Nic, co wystepuje w naturze, nie jest ani dobre ani złe. To zależy od tego, jak to wykorzystujemy. Np: Scyzoryk nie musi być narzędziem zbrodni. Jeśli chcemy użyć go, chcąc coś ulepszyć, naprawić, bądź po prostu upiększyć, może być na wagę złota! Choć i zadając komuś z premedytacją ból, jest praktyczny. A możemy go też użyć w obronie koniecznej. Wszystko zależy od tego, w jakim kierunku chcemy kierować swoje działania. Natura faktycznie nie obdarzyła homoseksualistów umiejętnością prokreacji. Ale to, że chcą być płodni w miłości rodzinnej choćby przez adopcję, nie jest żadnym zwyrodnieniem ani grzechem. A już na pewno miłość nie jest przywilejem, który trzeba wywalczyć! :) Po co samemu siać zło w postaci agresji do drugiej osoby, skoro to, co dany człowiek preferuje, nie zagraża bezpieczeństwu społeczeństwa? :) Nikt nie mówi tu, o akceptacji, a tolerancji. Nie musisz uznawać tego za cnotę w swoich hierarchiach wartości. Ale żyj i daj żyć innym. :) A przede wszystkim, nie rób drugiemu tego, czego Ty nie chcesz sam. Nie chciałbyś być potępiany przecież za to, że kochasz, prawda? :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Przepraszam, że może trochę zacznę się czepiać... Ale po prostu nie mogę zdzierżyć kilku faktów. Radzę kilka razy sprawdzić wpis przed umieszczeniem. Szczególnie, że z tego co wiem, na podglądzie podkreśla orty, a co do stylistycznych nie ma rady - trzeba kilka razy przeczytać i poprawiać za każdym razem...
    Druga sprawa: Jeżeli piszesz czyjeś imię i nazwisko/pseudonim artystyczny, sprawdź najpierw trzy razy (albo 666 razy) pisownię. Nie Marlyn Mason (nawet nie potrafię tego z błędem przepisać), tylko Marilyn Manson.
    Trzecia sprawa: sprawdź najpierw fakty i nie propaguj fałszywych bredni... (Hm, czy czasem rozpowiadanie kłamstw i szerzenie nienawiści nie jest grzechem?). I wyjaśnię: Brian Hugh Warner (bo tak nazywa się naprawdę Marilyn Manson) nie wyciął sobie żeber. Po co miałby to robić?! Autobiografia i wywiady z nim, a także artykuły pisane przez ludzi, którzy cenią w swej pracy prawdę, rozwiewają wszelkie wątpliwości na ten temat...
    Po czwarte bodajże: uważam, że Szatan wie dobrze co to jest wolna wola i nie zwodzi człowieka, gdyż tym samym ograniczałby jego wolną wolę.
    Po piąte: satanizm nie polega na jakiś rytuałach, jedzeniu kotów i innych "mhrocznych zabawach", to raczej ideologia. Poczytaj o tym trochę - taka moja sugestia i rada.
    Po szóste: co ma wspólnego Szatan z homoseksualistami? A tak btw. homoseksualizm jest znany od zarania dziejów... Jest w naturze od zawsze i jest znany także w świecie zwierząt, więc nie uważajmy, że to jakieś wystąpienie przeciw naturze.
    Myślałam o tym, by dojechać do 10, ale to by było pewnie zbyt bałwochwalcze.
    Moja rada: wyluzuj i spróbuj pomyśleć sam, a nie przez chrześcijańskie, czy nawet fanatyczne schematy, które wypaczają spojrzenie na bezpośrednio nam dane obrazy.
    "Tchórzliwe baranki, błędni rycerze czynią posty, odmawiają pacierze, że aż czasem czuję swąd z inkwizycyjnych stosów" - to tak na koniec mojej wypowiedzi...

    OdpowiedzUsuń
  7. Koleżanko - niestety skucha z twojej strony. Tak sie składa, że znam sie na temacie o którym piszę, czytałem choćby czarną księgę Laveya ( nie będe pisał tytułu aby tego paszkwila nie propagować) i dobrze wiem co pisze o rytułałach. Więc nie wiem czemu napisałaś o jedzeniu kotów, bo nie wspomniałem o tym słowem itp, być może, że sama je jadasz bo spoglądając na twój profil jasno widać kim jesteś- wyznawcą jakiej ideologi... Pisałem o rytułałach różnego rodzaju które są zawarte czarnej księdze,i nie tylko tam zresztą. Satanizm to także ideologia oparta na libertarjańiźmie, oraz negacji Boga napisał bym tak w skrócie.

    Co do"Marilyn Manson" i pisowni - nie jestem jego fanem, więc nie jest mi potrzebne znanie dokładniej pisowni tego degenerata, co do tych żeber- wycieli mu je, a przynajmniej w mediach tak ogłoszał swego czasu, a jak nie wiesz po co...(choć sugerowałem z jakiego powodu) to cóż... Chociaż inteligencją nie grzeszysz...

    Swój felieton pisałem na podstawie książek fachowców z tych dziedzin, egzorcystów itp, głównie G. Amortha, więc każda teza ma potwierdzenie- w artykule nie ma niczego, o czym by nie mówili fachowcy z tej dziedziny. Więc schematy jakimi sie posługuje, to schematy oficjalne i potwierdzone, a ja nie będe o od nich odchodził w żadnym wypadku i tym samym odchodził od pełni prawdy, tym samym pozwalał na panoszenie sie zła.

    Co do kuszenia diabelskiego nie będe sie rozwodził znowu, gdyż jest to zbędne- wszystko na ten temat zawarłem w artykule- przeczaj raz jeszcze ze zrozumieniem, podobnie jak w kwestii homoseksualizmu. Czy to, że ludzie sie rodzą czasami chorzy, upośledzeni, bez rąk czy bez nóg( także zwierzęta - od zawsze tak było w naturze) to znaczy. że to jest naturalne, i nie powinno sie tego leczyć? Jak coś może być naturalne, co nie przedłuża gatunku ? przecież to samozagłada społeczna, ludzie trochę rozsądku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek wyjedzie z konstruktywną krytyką i od razu jest obrzucany błotem. Miło usłyszeć z ust chrześcijanina, że nie grzeszę inteligencją :) (ach, ta wspaniała gra słów!). Bardzo pokrzepia mnie to, że nie znając mnie, stwierdzasz, iż jestem bodajże mało inteligentna i wyznaję jakieś ideologię. Spokojnie, na co dzień spotykam się ze stereotypami i jakoś mało mnie to obeszło...
      Powtórzę się, ale sprawdzaj fakty i pisownię przed zamieszczeniem. To nie zabierze Ci wiele czasu... Ja też mogę nie być czyjąś fanką, a jednak nie przeinaczę czyjegoś pseudo lub imienia.
      Co do jedzenia kotów - dalej posunięta myśl i hiperbola. Po prostu tak są określani sataniści.

      Przemawia przez Ciebie mowa nienawiści... Jezus, jakby wrócił na ziemię i zobaczył całą naszą pocieszną ludzkość, załamałby się i uciekał, gdzie pieprz rośnie...
      Samozagłada społeczna? Hm, czyli mam prawo uważać, że masz poglądy hitlerowskie? Ułomni, inni, chorzy nie są normalni... A co tam, zostawmy tylko sfanatyzowanych chrześcijan! Reszta do gazu...
      Właśnie fanatyków powinno się leczyć. Jesteś jeszcze młody - może zaczniesz wychodzić w końcu poza ten chory schemat.
      Z całego serca Ci tego życzę...

      Usuń
    2. Wydaje mi się , że autor miał mnóstwo racji. Zaś Ty ,,wszechwiedząca'' osobo powinnaś zgłosić się do psychiatry a najlepiej do egzorcysty. Parę razy krzyżem przez łeb może czegoś Ciebie nauczyłoby ... ale po co tłumaczyć , prowadzić rozmowę na poziomie albo sugerować wiedzą / niepodważonymi argumentami. Jak ktoś nie ma i nie miał nigdy przedtem mózgu to tylko będzie bronić się teoriami z pupy i krzykiem.
      ,, Moja racja jest mojsza'' żałosne.

      Usuń
  8. Cieszę się, że tak się rozwinąłeś!
    Bardzo polecam stronę https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/ do zgłębiania na stałe! Bardzo pomoże w życiu!

    Pozdrawiam w Panu!

    OdpowiedzUsuń