poniedziałek, 14 września 2015

Patriarchalizm/Matriarchalizm- zagrożenie dla zdrowego funkcjonowania rodziny.



















W poprzednim felietonie, pisałem o zagrożeniach dla współczesnej rodziny. Dziś druga cześć z tego tematu-napiszę o innych zagrożeniach dla zdrowej wspólnoty rodzinnej.
Z pewnością zagrożeniem jest brak elementu empatii w funkcjonowaniu poszczególnych jej członków i kierowanie się nie miłością, a zaspokojenianiem swoich własnych pragnień, obowiązków czy tzw."tradycji" rodzinnych. Taki jest np. typ rodziny patriarchalnej (tak samo w przeciwnym wypadku - matriarchalnej), w której to ojciec jest "wszechmądrą" i wszechrządzącą głową rodziny, a reszta członków rodziny musi być mu bezwzględnie podporządkowana. Władza jest oparta na uznaniu reguł, za którymi stoi siła, a nie na poszanowanie więzów krwi i miłości. To typ rodziny starolopolskiej, często występujący na terenach wiejskich (choć nie tylko tam) możemy go zauważyć np. w popularnym filmie pt."kogel mogel". W filmie tym ojciec głównej bohaterki - Kasi, sam zaplanował córce drogę życia, zupełnie nie licząc się z jej wyborem. Oczywiście droga ta była analogiczna do drogi jego i przodków. Filmowa Kasia Solska nie podporządkowała się jednak woli ojca, mając wyższe ambicje niż praca przy gospodarce na wsi i wyjechała na studia do Warszawy :-) Całego filmu nie będe przytaczał, ponieważ prawdopobnie wszyscy go znamy, ale w komiczny sposób ukazuje on istotę problemu.


Brak równowagi w rodzinie, spowodawaną nadmierną "władzą" jednego z jej członków może powodować, poczucie niezrozumienia i spłycenie relacji co dalej może być skutkiem - agresji, kompleksów, spaczonej psychiki dziecka czy partnera/partnerki, odejścia od wspólnoty rodzinnej i ucieczkę do różnych czasami patologicznych grup, może być i bardzo często jest czynnikiem ograniczającym wzrost życiowy - nie tylko poprzez nie rozwijanie inteligencji i charakteru, komfornistyczne podejście, ale także ucieczki z domu, brak równych szans, poczucie dobijającej niesprawiedliwości co w konsekwencji może być przyczyną różnorakich zaburzeń, a nawet chorób psychicznych. Nie możemy zapomnieć, że podejście do ludzi jedynie ze "swojego punktu widzenia" czy tylko poprzez pryzmat swojego własnego życia, własnych przeżyć i doświadczeń jest dość prymitywne i najczęsciej charakteryzuje ludzi bardzo prosto myślących. Przytoczę w tym momencie tekst ze wspomnianego wyżej filmu... "mój dziadek tak gospodarzył, mój ojciec tak gospodarzył i ja tak gospodarze...". Tacy prości, czasami prymitywni ludzie nie tyle co krytykują, a nie rozumieją totalnie współczesnego świata i ludzi "bardziej współczesnych", albowiem zatrzymali się w swoim świecie i w swoich czasach. Ja sam pamiętam jak rozmieszył mnie pewniem starszy pan, ojciec mojej koleżanki, który "erę internetu" usilnie porównywał do "ery CB Radia", które było popularne powiedzmy, że w czasach jego młodości... Pan ten próbował udowodnić, że internet tak samo jak CB radio - wyjdzie totalnie z mody i tym samym z naszych domów, nie pozwalając już prawie dorosłej córce korzystać z sieci interetowej (w jego domu), ponieważ jest ona jej "zupełnie niepotrzebna bo wszystko można sprawdzić w książkach"... Stwierdził on także (wyzywając każdego kto ma inne zdanie od niego), że internet powinien być tylko dla ludzi, którzy mają swoje firmy, naukowców i ew. studentów bo słyszał, że bez internetu nie da się uzyskać żadnych informacji...:-P Na codzień miał potrzebę wiele rzeczy chować przed córką, tak samo jak zamykać na klucz większość pomieszczeń przed córką. Patologiczną sytuację mojej koleżanki potęgował fakt, że jej rodzeństwo starsze o blisko 10 lat, było całkowicie ojcu podporządkowane w 100%  jak sami wprost przyznali i dziś dzięki temu są szczęśliwymi rodzicami..."albo się podporządkujesz, albo radź sobie sam - twój wybór"- takie zdanie usłyszała koleżanka od jednej z sióstr... Akurat byłem świadkiem tej rozmowy i usłyszawszy to, mało co nie wybuchłem ironicznym śmiechem. Wiadomo tutaj podałem juz dość komiczny i wręcz nieprawdopodobny przykład zacofania i prymitywizmu, jednak jest on z życia wzięty... Ojciec ten bardzo skrzywdził swoją najmłodszą córkę, która nie miała możliwości normalnego rozwoju społecznego i nie tylko przez co opuszczała ona szkołę i uciekała do grup rówieśniczych co potęgowało już i tak bardzo złą sytuację rodzinną, pogłębiając się w innych problemach, (które drogą łańcuchową - pierwszy zezębił drugi i kolejne...), a żona bała się stanowczo odezwać w obronie córki, de facto także była podprządkowana mężowi w 100% (bo jak to można podważać zdanie wszechmądrego ojca)?! Mi jako jej dobremu koledze, przykro było na to patrzeć... Patologia, choć nie widoczna na pierwszy rzut oka. Można więc mówić o równych szansach? Aby wypracowany sukces sie mógł narodzić, muszą być spełnione odpowiednie warunki, także te rodzinne. Dlatego nigdy nie zapominajmy, że każdy ma inną, osobną drogę życia, inną osobowość i charakter, i pewne rzeczy może widzieć inaczej niż my, żyje w innym miejscu czy np.dorastał w innym czasie, miał wokół siebie innych ludzi, MIAŁ INNE WARUNKI RODZINNE. Gdybyśmy od dziecka żyli w rodzinie przykładowo, gdzie wszyscy kradną - kradli byśmy i my, nie mając za dużego wyboru. Moi czytelnicy nigdy nie oceniajmy pochopnie ludzi, a spoglądajmy na wszytskich z empatią i wyrozumiałością, bowiem na to kim jesteśmy, co osiągneliśmy i jak się zachowujemy - na to ma także wpływ środowisko, w którym sie obracamy, i przedewszytskim nasza wspólnota rodzinna. Zła nie można nigdy tolerować, jednak inność powinnyśmy podziwiać :) Szanujmy jak tylko umiemy swoje wspólnoty rodzinne, spoglądajac na każdego członka rodziny z wyrozumiałością i miłością, szanując drogę każdego członka rodziny (o ile droga ta nie jest ze swojej natury już zła...). Albowiem znajomi, niektórzy "przyjaciele" często się zdarza, że odchodzą. Rodziny jednak nie wybieramy i zostajemy z nią na zawsze, będziemy zwiazani z nią przez całe nasze życie, dlatego warto dbać o każdą relację rodzinną.

 Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów.

                                          

sobota, 12 września 2015

Kochająca rodzina - podstawowa wspólnota odpowiadająca za wzrastanie życiowe.

"Najważniejsza w życiu jest rodzina… Najpierw ta, w której się wychowałeś, potem ta, którą sam stworzyłeś…"

Piękne słowa prawda…? Rodzina... no właśnie - ”a może najlepiej się z nią na zdjęciach wychodzi„? Co by nie było rodzina powinna być dla nas świętością. Jedną z najwyższych wartości w życiu, bowiem to ona ma decydujący wpływ na życie i osobowość człowieka. To w niej dorastamy, w niej poddajemy się procesowi wychowania, uczymy się życiowych postaw, przeżywamy wzloty i upadki. Niewątpliwie rodzina to jedna z najsilniejszych, najważniejszych i decydujących na osobowość wspólnot w życiu ludzi. Jednak są, zdarzają się bardzo często na świecie ludzie, którzy muszą żyć w zasadzie bez rodziny, czy pozbawieni zdrowych relacji rodzinnych i jest ich coraz więcej. Wystarczy spojrzeć na liczbę rozwodów. Uważam, że to swojego rodzaju epidemia obecnych czasów - kryzys rodziny i dysfunkcyjne rodziny... Dysfunkcyjna rodzina - taka nie tylko nie daje warunków do "wzrastania" życiowego, ale także bardzo często jest efektem "zaniżenia" i życiowej destrukcji. Przykłady dysfukcyjnej rodziny można mnożyć. Od "dysfunkcyjności" na pierwszy rzut oka czyli - alkoholizmu, narkomani, przemocy do dysfunkcyjności ukrytej, możliwe, że niewidocznej na pierwszy rzut oka - np. nadopiekuńczości, bądź stawiania nieadekwatnych do rozwoju i możliwości dziecka wymagań, infantylizowanie dziecka lub żądanie spełnienia nadmiernych oczekiwań, przerost sztywnych wymagań nad okazywaniem miłości i czułości, albo... zwykły egoizm i pycha jej członkow - szczególnie pary rodziców. Przyczyn tego zjawiska jest wiele. Śmiem sądzić, że jest to na pewno singlizacja społeczeństwa burząca relacje społeczne także te rodzinne, liberalizacja, hedonizacja społeczeństw, oraz ten promowany chory system, który próbuje zniszczyć obraz zdrowej, normalnej, kochającej się rodziny - kobiety i mężczyzny wraz z potomstwem, na rzecz - sfeminizowanych, homoseksualnych, liberalnych idei, o ideologi gender nie wspominając. W chwili obecnej należy również wspomnieć także o braku jakiejkolwiek polityki prorodzinnej naszego "kochanego" rządu...Walka się toczy o kształt świata i jednostki w nim żyjącej. Bowiem, gdy pewnym grupom nacisku uda się zniszczyć tradycyjną rodzinę - można będzie powiedzieć o zniszczeniu podstawowych wartości - miłości w podstawowej i niezbędnej wspólnocie ludzkiej na rzecz konsumpcjonizmu, hedonizmu, liberalizmu, źle pojmowanej wolności. Wtedy człowiek przez życie będzie kroczył już totalnie sam, poddany pełnej inwigilacji i kontroli… także kontroli myślenia. Powiem zresztą bez ogródek, że zniszczenie zdrowych rodzinnych więzi, oraz zniszczenie zdrowego modelu rodziny to jedna z głównych, bardzo groźnych broni diabła we współczesnym świecie. Aby temu przeciwdziałać obowiązkiem każdego prawego człowieka jest bronić zdrowego modelu rodziny, która jest oparta na partnerskich zasadach, nie dać sobie wmówić absurdów takich jak np. „Rodzinę mogą tworzyć partnerzy o takiej samej orientacji seksualnej”, które różne „klauny” próbują nam tak usilnie wbić do głów. Zamach na kochającą się rodzinę na świecie jest faktem, i każdy człowiek mający zasady powinien przeciwdziałać i walczyć z tym strasznym, bardzo szkodliwym zjawiskiem. Jakie są pozostałe współczesne zagrożenia dla rodziny? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w następnym moim felietonie. :-)

Pozdrawiam wszytskich chrześcijan i patriotów.




















poniedziałek, 7 września 2015

Referendum...niecałe 8% frekwencji? Marnotrwastwo pieniędzy podatników...czyli przykry kabaret- w rolach głównych P.Kukiz i B.Komorowski.

Witam :) Dziś na moim blogu krótkie odniesienie do referendum, które wczoraj miało miejsce w Polsce... Otóż... Okazało się ono porażką i tego można było się spodziewać, jednak takiej kompromitacji już nie koniecznie. Referendum i jego frekwencja pokazała, że gra na emocjach (jak w przypadku Kukiza) nigdy długo nie potrwa i to stanowczo za mało, aby uzyskać trwały sukces w polityce, a atut świeżości szybko się wyczerpuje. Paweł Kukiz miał około 20 % w wyborach prezydenckich, krzycząc głównie o JOW-ach, od tego czasu emocje opadły już na tyle, że jego sztandarowy postulat został przez Polaków zignorowany. Na pewno błędy samego Pawła się do tego przyczyniły, brak rzeczowych argumentów, programu, doświadczenia i wiedzy jak np. w telewizji Republika, gdzie Kukiz swoim katastrofalnym zachowaniem obnażył swoje słabości, a zawistna opozycja także wytykała Pawłowi niezaprzeczalne błędy, które popełniał oraz pychę, którą muzyk zachłysnął się po zaskakującym dobrym wyniku w wyborach na urząd prezydenta... Wszystko to spowodowało, że dziś Paweł Kukiz nie porywa już tłumów, a jego poparcie drastycznie spadło. Ja sam rzekł bym do niego - "Polityka to nie jest taka prosta dziedzina jak mogło by się wydawać... Panie Pawle- niech Pan spróbuje w wyborach do sejmu, a jak się nie uda, to radził bym wrócić na scenę muzyczną i nabierać pokory!" Należy wspomnieć także o Bronku, który zarządził referendum w geście rozpaczliwego ratunku przed 2 turą wyborów prezydenckich... Były prezydent jednak nie brał żadnego udziału w kampani referendalnej, która i tak była słaba, a media nie poświęcały jej zbyt dużo czasu. Dowodzi to, nie po raz pierwszy zresztą jakim B.Komorowski był hipokrytą i jak bardzo nie szanował ludzi zarządzając referendum tylko po to, aby uzyskać z tego profit polityczny... Na całe szczęście, to mu się nie udało, i  "i w trzeciej turze wyborów prezydenckich Bronisław został rozbity w pył"...

Moja osoba jednak jest zadowolona, ponieważ po pierwsze - referendum, to było nie do końca przemyślane - źle skonstruowane pytania na kartach, a po drugie - tak - jestem przeciwko JOW-om, które otwierają drogę do polityki celebrytom, oraz jestem za finansowaniem partii politycznych z budżetu, które uzyskały powyżej 3 % poparcia w wyborach parlamentarnych. Bowiem partie te, reprezentują niemałe grupy ludzi w Polsce, są głosem obywateli. Odcięcie finansowania partii politycznych, które są swojego rodzaju głosem narodu to po prostu cios, który ma wykończyć opozycję. Co oczywiste trzecie pytanie w ogóle nie powinno sie pojawić na karcie, ponieważ jego odpowiedź jest zbyt oczywista. Cóż... nawet zabieg z tym trzecim pytaniem nie uchronił tego referendum od swego rodzaju kompromitacji. Pytania nie były poważne, a były prezydent Bronisław Komorowski - dla własnych celów politycznych (na szczęście nie osiągniętych) zmarnował nie małe pieniądze. Bo czy nie lepiej wydać pieniądze na referendum, które dawało by odpowiedź na naprawdę kluczowe pytania dla Polaków i tym samym frekwencja miała by szansę przekroczyć próg 50 % ?! np. Odnośnie wieku emerytalnego, 6 latków do szkół, prywatyzacji lasów państowych ?! Odpowiedź rozsądnego człowieka, który nie jest poddany manipulacji może być tylko jedna.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów.








                                             

wtorek, 1 września 2015

Wojny polityczne, a propaganda medialna.

  Kilka dni temu miałem okazję uczestniczyć w ciekawej i merytorycznej rozmowie dotyczącej powiedzmy, że „marketingu politycznego”. Rozmowa zaczęła się od komentarzy koleżanki, dotyczącej wizyty w woj.  świętokrzyskim kandydatki na premiera pani Beaty Szydło. Dlaczego nie padły konkrety z ust pani Szydło? Dlaczego rzekomo nie było dużo merytorycznego przekazu? Czemu pani Szydło nie mówi skąd weźmie pieniądze na swoje zobowiązania jak i prezydent Duda na spełnienie tego co mówił podczas kampanii wyborczej? Referendum, które prezydent Duda próbuje zarządzić to rzekomo gra polityczna? Jako przedstawiciel obozu Zjednoczonej Prawicy czuję się zobowiązany na te i inne pytania odpowiedzieć nie tylko jej, ale także i Wam wszystkim drodzy czytelnicy.

  Pierwszą kwestią jest fakt, że konkrety podczas wizyty w Kielcach z ust pani Szydło padły. Padły i to niejednokrotnie. Kandydatka na premiera mówiła np. o wprowadzeniu podatku bankowego, o opodatkowaniu sklepów wielkopowierzchniowych podatkiem obrotowym, skąd właśnie znajdą się pieniądze na planowane przez panią Szydło ”inwestycje”- tzn.- 500 zł na każde dziecko, powrót do poprzedniego wieku emerytalnego, kwota wolna od podatku 8 tys. złotych. Niezależnie od poglądów politycznych każdego z was -zarzut "populizmu" kierowany w stronę Beaty Szydło czy generalnie całego sztabu PiS jest bezzasadny, nieprawdziwy i służy jedynie propagandzie bezzasadnego ataku na Prawo i Sprawiedliwość, na który niestety niektórzy ludzie się nabierają jak młode pelikany, ponieważ Beata Szydło jak cały sztab PiS jasno tłumaczyła skąd weźmie pieniądze na planowane inwestycję i poniżej załączam na to dowód.( poniżej jest zdjęcie ulotki pani Beaty Szydło)

  Kolejnym sprawą jest fakt, że połowa ludzi niestety nie chce słyszeć merytorycznej dyskusji  tzn. nie przemawia taka dyskusja do nich. Dziś musi się coś dziać, musi być ciekawie, śmiesznie, przyjemnie i prosto dla ucha i umysłu. Jaki jest fenomen Pawła Kukiza pisałem już na mojej stronie (felieton- Paweł Kukiz od A do Z), przypomnę jednak po raz drugi - gra na emocjach, uderzanie w ranę Polaków, w to co boli i to co chcą usłyszeć, tym bardziej w okresie gdzie bunt w stosunku do klasy politycznej jest tak bardzo wysoki. Janusz Palikot, po części Andrzej Lepper... oni także jechali na podobnym "temacie". Adolf Hitler łącząc wybitne zdolności oratorskie, celując w ranę niemiecką po przegranej wojnie oraz po Traktacie Wersalskim, dzięki temu właśnie doszedł demokratycznie do władzy! Kurna... Powiedźcie sobie sami jakie były tego skutki ?! Pamiętajmy także, że wiec polityczny trwający godzinę czy dwie nie jest np. kongresem partii, gdzie odbywają się panele dyskusyjne na konkretne tematy, wiec polega on głównie na mobilizacji danego środowiska oraz na różnego rodzaju zapowiedziach.

  To, że działaczom PO oraz PSL udało się wmówić Polakom, że nic się nie da naprawić, to jest sprawa przykra i druzgocąca. Polacy żyją w kraju, w którym nie wierzą na jaką kolwiek poprawę fatalnej sytuacji praktycznie pod każdym względem, a obecni rządzący wmawiają, że nic się nie da lepiej zrobić bądź, że żyje się w Polsce dobrze, mimo fakty są takie że dla większości Polaków żyje się fatalnie i bez perspektyw. Już 8 lat obecna władza jest "przy korycie", lata te spowodowały, że młode pokolenia Polaków nie zdają sobie sprawy (mimo że narzekają) jak bardzo jest źle i może być lepiej, bowiem praktycznie nie pamiętają będąc dorosłymi obywatelami żeby było lepiej, nie pamiętają innej władzy, nie wierzą, że dobra zmiana jest możliwa, jeśli się tylko będzie chcieć i postawi odpowiedzialnych ludzi nie bojących się odważnych zadań. Co gorsza udało się wmówić, że ci, którzy chcą zmian - ci właśnie są skazani na wszelkiego rodzaju łatę oszołomów, flustratów i tych, którzy są "inni" od reszty. Uważam że trzeba o tym Polakom przypominać na każdym kroku, że DAMY RADĘ, że jest szansa na zmianę! Poprzez:  mądre wydawanie środków publicznych, że to Polacy staną się wreszcie gospodarzami w swoim własnym kraju oraz to, że w najwyższych władzach państwowych będą ludzie, którzy nie będą się bali bronić zwykłych obywateli walcząc z lobby i korupcją...O tym trzeba Polakom przypominać, mobilizować w wierze, o tym właśnie mówiła pani Beata Szydło podczas wizyty w Kielcach.

To, że niemal wszystkie media są przeciwko Prawie i Sprawiedliwości to fakt niezaprzeczalny i nie dzieje tak się od dziś. Jest to jedna z nielicznych cech, które łączą media w Polsce. Efekty są takie, że był już mord polityczny wykonany przez R.Cybę ( były członek PO) na działaczach PiS, a wszystko co złe w Polsce to także wina PiS pomimo że od 8 lat nie dzierży władzy w żadnym stopniu. Co nie zrobi środowisko PiS to wszystko zawsze będzie złe, tak jak referendum w czasie wyborów parlamentarnych jest oczywiście kampanią wyborczą PiS-u...Gdyby jednak było zarządzone przez prezydenta Dudę w innym terminie to był by zarzut wydawania pieniędzy w błoto do swoich politycznych celów...Andrzej Duda po miesiącu urzędowania już nie dotrzymał obietnic wyborczych albo się wycofuje? Ludzie- poziom absurdu sięga niebotycznych rozmiarów, a może to kabaret?...Szkoda, że niektórzy odbierają go poważnie...Ja sam nikomu nie narzucam swoich poglądów. Poglądy można mieć lewicowe i tym samym pozostać w opozycji do PiS, można mieć i prawicowe, nie zgadzając się z PiS w niektórych sprawach. To każdej osoby kwestia indywidualna za kim głosuje i jakie ma poglądy. Ludzie jednak zachowajcie zdrowy rozsądek, PiS nie jest źródłem wszelkiego zła!! Nie dajmy się nabierać przez szklane pudło, czy inne media. Powiem wam, że np. Mariusz Walter- właściciel TVN to komunista, który odpowiadał w komunistycznym państwie za propagandę zomowską! Taki oto człowiek ma swoja telewizję...Obejrzyjcie "fakty" w TVN-ie i sami oceńcie czy podawane są one niezależnie i jakie towarzyszą komentarze do wydarzeń politycznych w kraju. Telewizja TVN  (choć nie tylko ta) przedstawia i narzuca ludziom z góry negatywne zdanie o pewnych środowiskach. Wiadomości podawane do opini publicznej w wolnym, demokratycznym kraju powinny być podawane niezależnie, tak aby każdy obywatel miał sam prawo do swoich własnych przemyśleń i poglądów. Taka istota demokracji. Jest niestety inaczej- media, lobby, najsilniejsze grupy nacisku - oni wszyscy są przeciwko PiS. O czym to świadczy, że akurat te grupy są przeciwko PiS - na to pytanie odpowiedzcie już sami niezależnie od tego, czy jesteście oponetami tego ugrupowania, czy entuzjastami bądź wyborcami.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów.
                                                   
Ulotka pani Beaty Szydło wyjaśniająca źródła pieniędzy na wyżej wymienione cele.

Porównanie meteriałów o Premier Kopacz i Prezydencie Dudzie.