piątek, 7 sierpnia 2015

Gram miłości ma większą war­tość niż to­na luksusu- czyli jak wygrać swoje życie.

Pragnę powitać wszystkich :). Dzisiejsza publikacja w nieco ostrzejszym tonie. Niektórzy powiedzieli by  "przeciwko kurestwu i upadkowi zasad" ( tak bardziej radykalnie :P)... czyli..... model współczesnego "postępowego" człowieka...Myślę, że tekst bardzo ciekawy, zapraszam wszystkich- tak właśnie Ciebie z osobna czytelniku... :-). Poświęćcie te dwie minuty i przeczytajcie:

Wielokrotnie zastanawiałem się, zastanawialiście się i Wy pewnie, co jest źródłem szczęścia i spełnienia w życiu. Odpowiedzi mogą być różne, ja natomiast uważam, że źródłem szczęścia powinny być...WARTOŚCI I ZASADY W ŻYCIU. Te, które są świętością, są nie do ruszenia, to one dają powód do wewnętrznej dumy, i są bezcenne bo to one stanowią wykładnik prawdziwej wartości ludzkiej. Albowiem niczego na ten świat nie przynieśliśmy i odchodząc stąd niczego też wynieść nie możemy. Niczego oprócz tego co mamy w sercach. Niestety mam wrażenie, że jestem wyjątkiem z takim myśleniem bo ...współczesny "postępowy" człowiek skupia się głównie na dobrach materialnych, własnej cielesności i szeroko pojętym własnym egoizmie. Powiedział bym, że przedstawia się jako "tolerancyjny konsument". Oczywiście tolerancyjny w tym znaczeniu nie jest słowem pozytywnym. Rób wszystko aby tylko tobie było dobrze, nie patrz na drugiego człowieka tylko i wyłącznie na siebie, na swoje dobro, a wszystko inne miej w dupce... "Róbta co chceta"…Singlizacja społeczeństwa? Tak zjawisko powszechne...niestety.

Gołym okiem widać, że wśród młodych pokoleń występuje brak jakichkolwiek wzorców moralnych i zainteresowań, rola szkoły w tym procesie kształtowania młodych ludzi także zawodzi po całości. W szkole nauczyciele dzieci uczą, cisną, aby na pamięć wkuwać pewne regułki, twierdzenia, wzory nawet ich nie rozumiejąc. Na studiach często bywa podobnie choćby dlatego, że dany student inaczej nie umie - w końcu zakuwał przez całą dotychczasową edukację. Współczesna edukacja nie uczy ludzi myślenia, a powinna- myślenie to przecież jest podstawa. W praktyce takiego chorego systemu dziecko, młoda osoba często posiada dobre oceny w szkole, pilnie i systematycznie zakuwając rok w rok, jednak sama nie potrafi poprawnie wywnioskować, czy problemem staje się samodzielne myślenie. W konsekwencji nie tylko studia tracą na wartości, ale jakich mamy urzędników, policjantów, nauczycieli, pedagogów czy kapłanów? Młode pokolenia Polaków nie są uczone inteligencji, tylko bezwarunkowego poddaństwa (ludzie inteligentni są niewygodni dla władzy, bywają krytyczni...). Problematyka była ta przez lata pomijana, zaniedbana także społecznie przez zaniechanie, a demoralizujących przykładów można mnożyć. We współczesnych czasach zapomina się o własnym wnętrzu, o wartościach moralnych, które są bezcenne, bo to one właśnie są wykładnikiem własnego "JA" i powinny być naszą dumą i chlubą. Niestety nie nadeszły łatwe czasy dla takich cnot jak - miłość, przyjaźń, altruizm, odwaga, skromność, patriotyzm, o uduchowieniu nie wspominając. W dzisiejszych czasach nastawionych na konsumpcję posiadanie tzw. „charakteru” powinno być bardzo cenione. Jest odwrotnie niestety, ludzi o takich cechach spotyka się już coraz rzadziej. Dzisiejszy nastolatek/nastolatka żyje jedynie tym, aby być fajnym pośród rówieśników, aby kupić sobie nowego ciucha, mieć fajny telefon, dobre autko, a co weekend ostra "imprezka" z ziomalami- oczywiście na drugi dzień albo tego samego dnia jeszcze imprezka potwierdzona wpisami, zdjęciami na Facebooku, ilością polubień i komentarzami od „kochanych wariatek” typu - "Ale moje Piękne Dupeery sweet crazy <3 Xdd^^ lol :p imprezka". Osobiście nie zapomnę nigdy, jak pisząc do koleżanki zwyczajnie co słychać- odpisała mi "Od imprezy do imprezy"… Pamiętam zamurowało mnie, tym bardziej, że sprawiała wrażenie mądrej i wartościowej dziewczyny - zresztą taką właśnie była, akurat miałem okazję ją lepiej poznać. Niestety jej "sweet koleżanki", psiapsiółki na "wysokim" poziomie, co weekend bywające w klubach jak same mówiły "na samcach" za każdym razem znajdując innego, nowego samca (Mogę się domyślać, że coraz to ostrzejszego samca, aby zaspokoić ich „gorące” temperamenty :D ) upajając się przy tym wszystkim alkoholem... I tak te "koleżanki na poziomie" miały one ogromny wpływ na osobowość koleżanki, a jak pisałem - osoba ta w gruncie rzeczy była dziewczyną o naprawdę dużym potencjale. Niestety towarzystwo zrobiło z koleżanki - Sylwii co zrobiło - spustoszyło mózg i sposób myślenia, co oczywiście przekładało się na jej zachowanie i sposób patrzenia na świat, o braku jakiego kolwiek samodzielnego myślenia nie wspominając…Przykładów takich zniszczonych przez towarzystwo ludzi, można mnożyć i chyba każdy z nas zetknął się z tym w dobie „trendów” jakie mamy. Tak samo jak rzucające na każdym kroku pozerstwo, rywalizacja, czy kreowanie się na kogoś kim się nie jest...Kurdę ludziska, na to się patrzeć nie da ...!!

Lansowanie luźnego, niezobowiązującego stylu życia prowadzi w dłuższym czasie do autodestrukcji i samozagłady społecznej, mniej telewizji i internetu, a więcej książek (ale nie tylko 50 twarzy gray-a..) nie dajmy sobie wmówić absurdów, nie bójmy się prawdy i walki o nią, myślmy samodzielnie, kochajmy się jako ludzie, szanujmy, wspierajmy się nawzajem, pomagajmy, bądźmy serdeczni - umiejmy dziękować, prosić, przepraszać -a tylko rywalizujmy niczym szczury w gnoju, dla różnorakich wypaczeń nie bądźmy obojętni. Nie dajmy się zmanipulować przez szklane pudło! (Dodam tylko ze np. Telewizję TVN założył były komunista, odpowiadający za propagandę zomowską w czasach PRL !! )
Pewne bardzo potężne grupy nacisku, próbują zrobić z nas tępych poddańców, których można w jednej chwili ustawić jak się tylko podoba, aby dalej zwiększały swą potęgę finansową i nie tylko finansową. W tym momencie wystarczy wspomnieć np. o lożach masońskich... Pierwszym krokiem do tego, jest zniszczenie solidarności ludzkiej, oraz tzw. kręgosłupa moralnego, uczuć, aby każdy kroczył sam, w pojedynkę, a wtedy człowiek skupia się na rywalizacji i konsumpcji - taki najwygodniejszy model człowieka, bowiem nigdy nie umiejący się zjednoczyć z drugim i wspólnie przeciwstawić złu, skupiony tylko na swoich materialnych dobrach, wydawaniu pieniędzy, a buntującego się człowieka w pojedynkę można łatwo ośmieszyć, zniszczyć. Niestety tak się właśnie dzieje obecnie. Wiele ludzi oddaje cześć swoim fałszywym bożkom, które na imię mają - pieniądze. Pamiętajcie zwyciężyć swoje życie, można tylko wartościami i miłością! A wszelki materializm jest niczym i przemija...Albowiem niczego na ten świat nie przynieśliśmy i niczego także wynieść nie możemy...Niczego, oprócz tego co mamy w sercu. To tylko jest ponadczasowe i bezcenne to sprawia, że ludzie będą nas pamiętali długo po śmierci, na tym świecie zostawimy po sobie dużo dobrego, tylko to daje zwycięstwo własnego życia. Gdybyście mieli miliardy na koncie, a nie mieli "dobrych mord" wokół siebie, do których mogli byście wygadać, zwierzyć, pośmiać wtedy życie mimo bogactwa, sensu by było pozbawione. Koniec mojego artykułu zakończę cytatem z hymnu o miłości - "GDYBYM MÓWIŁ JĘZYKAMI LUDŹI I ANIOŁÓW, STAŁ BYM SIĘ JAK MIEDŹ BRZĘCZĄCA ALBO CYMBAŁ BRZMIĄCY, A MIŁOŚCI BYM NIE MIAŁ- BYM BYŁ NICZYM !"
http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Kor/13.php
Dziękuje za poświęcony czas.

Pozdrawiam wszystkich chrześcijan i patriotów.


1 komentarz:

  1. Cześć czytam od czasu do czasu Twoje posty i raczej to dobrze nie świadczy o Tb jeśli na forum publicznym obrażasz swoją "koleżankę"

    OdpowiedzUsuń